Logo Akuna, dystrybycja suplementów Akuny
Kup Teraz

Alveo opinie klientów

Andrzej P. (57 lat) – Poznań

Schorowany, z wysokim cholesterolem o ponad 100 przekraczającym jego maksymalną normę , początkami cukrzycy o wyniku 120 , nękającym nadciśnieniu 180-230/100-120 , długo nie chciałem słyszeć o cudownych rzekomo efektach leczniczych Alveo, i faszerowałem się chemią zapisywaną mi przez lekarzy ale z jakimś miernym skutkiem. Lęk o zdrowie, i życie, apatia, nerwowość towarzyszyły mi zawsze i wszędzie. Przekonała mnie jednak osoba, której stan był swego czasu niemal beznadziejny, zagrażający wręcz jego życiu, któremu lekarze nie potrafili zapobiec. Ten stary już człowiek, stojący niemal nad grobem, nagle odmłodniał, przestał narzekać, ograniczył wizyty do lekarzy, przechwala się rewelacyjnymi wynikami i tryska zdrowiem. Zapytałem go, co się stało, ze nagle taka w nim nastąpiła odmiana, ze tak bardzo odmłodniał i tryska szczęściem i energią. Zdradził mi sekret : ALVEO. Pomyślałem wtedy, może i ja spróbuję, w końcu raz miesięcznie wydać sto parędziesiąt złotych toć to nie taki straszny wydatek, wszak zioła podobno nie szkodzą. Zacząłem Pić to Alveo. Po paru dniach poczułem się bardziej rześki, dolegliwości już nie były takie dokuczliwe, poczułem się jakby lepiej. Po miesiącu już widziałem u siebie dużą poprawę, ale prawdziwy powrót do zdrowia nastąpił po około pół roku. Zrobiłem badania i okazało się, że mój cholesterol wynosi 170, cukier 80 a ciśnienie jest cały czas w normie. Co do ciśnienia, już po miesiącu picia Alveo zacząłem ograniczać przyjmowane leki – na początku brałem Xartan 5 po dwa razy dziennie, potem zszedłem z 2 tabletek na 1,5, następnie na tylko jedną aż zszedłem do 1/2 przyjmowanej wieczorem. Cały czas moje ciśnienie wynosi 120/80 czasami trochę mniej. REWELACJA !!!!! Czuję się świetnie. Nie wysiaduję już po przychodnich, nie biegam po aptekach, przestałem całkowicie zażywać lek na zbicie cholesterolu. Alveo zadziałało super, jestem jego szczęśliwym orędownikiem i polecam każdemu.


Anna Biedrzycka (49 lat) – pisz

Alveo jest revelacyjne na zapalenie pluc i talze dla niemowlat i dzieci na zapalenie pluc dalam jednej dziewczynie ale musiala niemowlakowi po cichu przed lekarzem dawac bo lekarka zabronila ale ona wierzyla i dobrze zrobila po tygodniu wypisali ich ze szpitala a ja nikt mnie niechce wierzyc w 3 dni zapalenie pluc ustapilo a w nastepne 5 doleczalam zeby dobrze sibie poszlo precz. teraz jestem we wloszech nie potrzebowalam zadsdnych lekow po alveo ale wqiedzialam ze predzej czy pozniej trzeba wypic a tu pieniedzy nie ma bo nioe pracuje no i stalo sie zapalenie pluc i teraz nie moge znalesc dystrybutora w okolicy by natychmiast kupic a nawet kortizon niedziala tylko nadkwasote mnie meczy ale wiem ze alveo pomoze i napewno jak tak bedzie to napisze i potwierdze. jak patrze jak ludzie kupuja leki chemie na przeziebienie to mi ich zal miliony ludzi bylo by zdrowe gdyby tylko chcialo posluchac Boga ktury te ziola przeciez stworzyl by ludziom regulowaly organizm ale czlowiek chce robic pieniadze na chemi swietnie sobie zdajac sprawe ze robi tylko krzywde drugiemu alveo jest na wszystko pite regularnie jest cudem Bozej techniki ..puchlam i nic nie pomagalao nie moglam mandarynki zjesc ani smietany po alveo moge sobie na wszystko pozwolic nie przeziebialam sie dopuki pilam ale od roku nie mialam wiec mimo iz organizm byl silniejszy to nie dal rady bo mialam bardzo zimno w domu.takze alergie mialam a teraz w badaniach nie ma cienia alergi na siersc kota czy psa.grzybica scury mi zeszla i wiem ze gdybym pila czesciej bylo by jeszce lepiej.na depresje tez jest dobre duzo skuteczniejsze od chamskich lekarstw lekarzy .dali mi serokuel lekarze na depresje bo nie pilam w tym czasie alveo dobrze ze po miesiacu zaprzestalam bo straszne sny mialam potem nagle mialam zwolnienie ruchow i okazalo sie ze ten lek wywoluje parkinksona!!!!lecza depresje zeby dostac parkinksona!!!! Ludzie pijcie alvoe nic wam nie grozi ..nawet jak ktos jest lekko uczulony na jakies ziolo to musi byc juz jakis naprawde cud nie wid by mu zaszkodzilo bo jesli niemowleta pija i sie wyleczaja to nie wiem jak komus moze zaszkodzic a uczulenie moze zejsc po paru dniach jak organizm sie przyzwyczaji ale ja mysle ze o tych uczuleniach to pisza wielcy nakowcu bo alvoe im przeszkadza kase robic na chemi. pozdrawiam wszystkich pijacych a wiec zdrowo zyjacych i polecam wszystkim niedowiarkom…


Anna Turek (38 lat) – wrocław

piję alveo od 2m-cy,jestem po chemioterapi i naświetlaniach w skutek czego nawiedzały mnie bóle głowy wraz ze światłowstrętem,miałam także problemy żołądkowe;zgaga i nadkwaśnośc…żle spałam i brakowało mi energii….ale te objawy jedna po drugiej się wycofały ;) jak dobrze zaczynac i kończyc dzień bez bólu głowy ;D szczerze polecam naprawdę warto/teraz podaję swojej córeczce ponieważ ma alergie skórne i częste infekcje/ pozdrawiam tych co piją a także niedowiarków ;D


Danuta Głogowska (32 lat) – Kraków

Hemoroidy: Jestem fryzjerkom i zaproponowałam ALVEO mojej 73 letniej klientce, która była u lekarza z powodu hemoroidów. Przeszła operację na hemoroidy kilka lat temu ale nastąpił nawrót choroby. Cierpiała tydzień po tygodniu i wiedziałem o tym ponieważ opowiadała gdy przychodziła do mnie w sprawie włosów. Pewnego razu odwołała wcześniej umówiony termin. Kiedy wróciła w następnym tygodniu spytałem ją co się stało. Ona wyjaśniła mi, że czuła się żle, nigdzie nie chodziła. Zaproponowałam jej ALVEO, a ona była szczęśliwa że mogła spróbować czegoś co być może przyniesie ulgę. To było w poniedziałek rano. W środę spytałem ją jak się czuje. Powiedziała mi że miała dobre wypróżnienie i czuje się dużo lepiej. Po południu widziałem ją ponownie i powiedziała mi, że ból minął. W kolejnym tygodniu gdy przyszedł jej umówiony termin spytałem jak się czuje a ona odpowiedziała że po hemoroidach już nie ma śladu. Ja więc mówię tak: ,,Pij ALVEO i dziel się z innymi informacją o jego działaniu,, bo nie wiesz kiedy i komu możesz pomóc.


Marek Cugieł (42 lat) - Radom

Cukrzyca: Mam cukrzycę i pijąc Alveo poziom cukru we krwi obniżył się w ciągu trzech miesięcy od 7.8 do 5.0. Już nie łapią mnie także skurcze w nogach. Otwarte owrzodzenia na piętach które miałem od dziesięciu lat – znikło!


Marek (46 lat) – Warszawa

Nie wiem czy nie jestm przypadkiem rekordzistą świata jeśli chodzi o działanie Alveo. Wszystko zaczęlo się od tego, że ponad dwa lata temu zacząłem odczuwać pewien dyskomfort w prawym podżebrzu. Tak jakbym „nosił” tam małą piłeczkę od ping – ponga. Zrobiłem badania. Wyglądało na to wszystko jest oki. Krew, USG, itd. – żadnych odchyleń od normy. Skoro tak to przeszedłem nad sprawą „piłeczki” do porządku dziennego. Potem były mniejsze lub wieksze bóle w tym miejscu, potem bóle żołądka i dolegliwości ze strony dwunastnicy. Kolejne badania – podejrzenie wrzodów żołądka i dwunastnicy oraz „podejrzane elementy” w jelicie grubym. Nie będę się rozpisywał jeśli chodzi o kolejne etapy, ważne że jakieś 3 miesiące temu miałem problem żeby zasnąć („jak tu się kurcze ułożyc żeby nie bolało”) i żadnego problemu z budzeniem się (ból, ktory mnie budził pewnie i umarlego postawił by na proste nogi). W ciągu dnia to samo. Ataki bółu przyprawiające o mdłosci. Jednym słowem nic przyjemnego. Nie skutkowały żadne leki. Cigle było tylko gorzej i gorzej. Znajomy lekarz wrzucił propozycje: „no bracie czas najwyższy położyc sie do szpitala i pewnie pod skalpel”. Traf chciał, że na maszych szkoleniach regularnie zjawiał się Arek Smigielski (i oczywiście na każdym szkoleniu co najmniej kilku jego uczestników zaczynało pic Alveo ). Kiedyś w trakcie przerwy wpadła mi w ręce ulotka. Poczytałem i rzuciłem w kąt. Arek czasami coś wspominał mi na temat Alveo ale robił to tak subtelnie, że wręcz niedosrzegalnie. W końcu byłem już w takim stanie, że gdyby ktoś mi powiedział, ze jeśli połknę garść kamieni to mi pomoże, to bym to zrobił. Przyszedł więc czas na Alveo. Pierwszego wieczora – piewszy kielich. Od następneo dnia codziennie po dwa razy. Nie spodziewałem się szybkich rezultatów. Myślałem: ‚jakoś przetrzymam ten miesiąc lub dwa, jeśli nie pomoże to kładę sie do szpitala”. Trzeciega dnia rano obudziłem się kilka godzin później niż zwykle. Otworzyłem oczy lekko zdezorientowany. Nic mnie nie boli! Pierwsza myśl: o kur… umarłem! Rozglądam się dookoła, widze znajomy pokój. Aha, znaczy się żyje. Macam sie po brzuchu, dalej nic nie boli. Wstaję … i drę się na cały głos: „Aaaaankaa! Coś jest nie tak. Nic mnie nie boli!”. Cały dzionek chodziłem czujnie oczekując tradycyjnych ataków i …nic. I tak jest do dzisiaj. Wszelkie bóle minęły, piłeczka gdzieś zniknęła, żadnych dolegliwości ze strony żołądka i dwunastnicy. Znajomy lekarz wyrwał sobie z głowy resztki włosów usiłując wytłumaczyć to, co się stało, wszystkim tylko nie działaniem Alveo.


Rafał Resinski

U mnie przygoda z Alveo zaczeła się w sierpniu 2000 r. Z powodu charakteru mojej pracy (miałem kontakt z artykułami chemicznymi: farby, lakiery, inne chemikalia), zachorowałem na silne zapalenie węzłów chłonnych. Objawy: silnie spuchnięta szyja, „czerwone” pręgi pod uszami, obrzęki nóg, szczypanie oczu, ogólne zmęczenie. Wystąpiło u mnie osłabienie organizmu: uczucie stanu „zapalenia” z jednoczesnym obniżeniem temperatury ciała (temp. ok.35 stopni C) przez cały czas choroby, świadczące o stanie zapalnym, ale organizm nie był w stanie się bronić. (Naturalny objaw w tym przypadku to gorączka – jako obrona organizmu (która nie występowała). Dodatkowo – jakby to nie było mało przyplątała się salmonella. (Nie życzę nikomu). Lekarze stwierdzili zapalenie i zły stan wątroby, trzustki i woreczka żółciowego.Tak więc gorzej już być nie mogło. Alveo zacząłem pić w dawce 1 miarka dziennie no czczo. Po trzech tygodniach używania wystąpiła u mnie silna gorączka, oraz obfity katar. Świadczyło to o jednym: organizm dzięki Alveo zaczął się bronić. Po raz pierwszy od dłuższego czasu przyjąłem gorączkę jako coś zbawiennego. Powoli zaczeły znikać dolegliwości: obrzęki, zmęczenie, wzrosła energia (panowie co na to wasze drugie połowy). Zdrowie wróciło do normy. Alveo używam cały czas i wierzę że uratowało mi życie. DOSŁOWNIE.!!! Lekarz specjalista całkiem niedawno nie wykrył w organizmie metali ciężkich, które były wynikiem mojej opisanej choroby.Jeżeli wyżej opisana historia przekona kogoś do podjęcia picia Alveo, to dobrze – bo naprawdę warto. Życzę wszystkim dużo zdrowia.


Maryla

Wszystko zaczęło się w czerwcu 2004. Mój brat, wiedząc o moich problemach zdrowotnych, przyjechał z Alveo aż z Berlina. Wiedział również, że mam pozytywny stosunek do leczenia naturalnymi metodami. Korzystałam już wcześniej z różnych ziół i preparatów. Przez dłuższy czas przebywałam pod opieką irydologa, ale zmarł i zostałam sama ze swoimi problemami zdrowotnymi. Leczenie, które przeszłam, a opierało sie głównie na HORMONACH, spowodowało rozstrój mojego organizmu. Przeszłam kilka operacji ale i to nie poprawiło mojego zdrowia, dlatego zaczęłam szukać na własną rekę ratunku dla siebie. I to właśnie spowodowało Alveo. Po trzech tygodniach przeszłam oczyszczenie nerek, potem skóry, układu hormonalnego, wątroby i trzustki. Nie wyczuwam torbieli w piersi, praca hormonalna przebiega we właściwy sposób. Lekarz prowadzący powiedział, gdy dowiedział się że biorę Alveo, że to mi wystarczy. Nie przepisał mi żadnego juz „specyfiku”, już mogę spać spokojnie. Nic mi nie dolega. Również moja rodzina odczuwa pozytywny wpływ Alveo – zdrowie wraca do nas pełną parą.


Grażyna Mołodyńska – Trzebinia

Stosuję Alveo od 3 miesięcy. Zauważyłam stabilizację wysokości ciśnienia tętniczego, przedtem często występowały jego „skoki”. Znacznie zmniejszyły się zmiany skórne na łokciach i kolanach.


Krystyna Sieradzka

W bardzo krótkim czasie od rozpoczęcia picia Alveo zaczęłam mieć wrażenie, że moja jama brzuszna została jakby szczotką oczyszczona z wszelkich zanieczyszczeń, zaczęłam mówić, iż mam wnętrze noworodka – lekkie i odprężone. Zniknęły wzdęcia i wiatry. Uregulował się proces przemiany materii, zaczęłam oddawać stolec 2 razy dziennie (przed kuracją co 2 – 3 dni), stolce duże i „tłuste”, przedtem miałam problemy z opróżnianiem, były małe a ich suchość i szorstkość podrażniała kiszkę stolcową. Te bardzo ważne czynniki bardzo pozytywnie wpłynęły na ogólne samopoczucie w ciągu dnia, kończąc na dobrym spokojnym usypianiu. Całość określam jednym stwierdzeniem – czuję się jak noworodek.


Anonimowa

Moja siostra choruje od sześciu lat na toksoplazmozę. Objawami u niej są powiększone więzły chłonne. Od miesiąca pije Alveo i wszystkie zgrubienia więzów chłonnych zniknęły. Jesteśmy bardzo zadowoleni i czekamy na wyniki krwi.


Teresa

Muszę z radością stwierdzić, że są to zioła, które pomagają na bardzo wiele chorób. Zawsze uważałam, że nie ma żadnego lekarstwa, które pomaga na wszystko. Ale ze zdziwieniem stwierdzam że to ALVEO! Miałam wybuchy gorąca i już po pierwszym tygodniu minęły bezpowrotnie. Miesiączki mi się wyregulowały, a polip na szyjce macicy zaczął mi znikać po wypiciu 1 i 1/2 butelki. Ciśnienie sie też wyregulowalo. Włosy przestały wypadać, paznokcie się wzmocniły. Po 2 tygodniach uregulowały sie stolce i nie mam zaparć. Cały czas się obserwuje i czekam na dalsze pozytywne efekty. Właśnie dziś zaczynam pić 3 butelkę. Naprawdę warto siegnać po te zioła. Są rewelacyjne!


Sławka

Piję Alveo od ok. 20 kwietnia 2004 po 56 ml dziennie, między innymi wreszcie pozbyłam sie niedoczynności tarczycy – hormon T3 jest już w granicach normy (a był niestety poniżej). Wspomnę jeszcze, że mój cholesterol całkowity spadł z 270 do 190, nie mam już problemów z obstrukcją (miałam ją od 30 lat) i wreszcie wiem jaką przyjemnością jest być spokojną osoba (zawsze byłam „nerwusem”). Walczę jeszcze z torbielami na piersiach, pozbyłam sie już ich z jajników – dzięki Alveo, a te na piersiach: najpierw niektóre z nich się powiększyły ale teraz zmniejszyły się z 2,3 cm do ok. 1 cm średnicy i jest już ich mniej.


Jan Kryński

Używam Alveo od 5 miesięcy. Po pierwszą butelkę sięgnąłem przechodząc ostre zapalenie płuc, gdzie antybiotyk zmieniony przez lekarza dwa razy nie działał i przy braku osłony na antybiotyk załapałem jeszcze zapalenie jelit. Z osłabienia i bólu nie miałem siły wstać z łóżka . Zadzwonił kolega i poprosiłem o Alveo bo wcześniej mi proponował ale ja sceptyk nie wierzyłem. Był za godzinę z butelką i zaczęło się. Końska dawka, 4 razy po całej miarce. Efekt był natychmiastowy, zaczęła spadać temperatura i ustąpiły bóle jelit. Na drugi dzień wstałem z łóżka i zacząłem już się poruszać. Miałem łaknienie, byłem głodny. Byłem przestraszony działaniem coś działo się z sercem z nogami ( miałem zawał dwa lata w wstecz ) W trakcie wypadku miałem rozbitą głowę i każą zmianę ciśnienia odczuwałem w tym miejscu , pijąc pierwsze miarki miałem odczucie że coś tam się dzieje uczucie trudne do opisania kilkanaście lat zawodowo pracowałem jako kierowca i efektem tego było owrzodzenie przewodu pokarmowego. Raningast na mnie już nie działał, brałem już podwójną dawkę Prazolu. Przy wzroście…188 cm ważyłem niecałe 60 kilo. Teraz przybyło mi 14 kilo zjadam wszystko na co mam ochotę. Zauważyłem jeszcze jedną pozytywną zmianę. Wcześniej przy chłodnej temperaturze drętwiały mi opuszki palców u rąk teraz tego nie mam. Ogólnie czuję się bardzo dobrze pracuję po 12 godzin dziennie i nie odczuwam zmęczenia. Skrócił mi się czas snu , budzę się naturalnie świeży i wypoczęty. Moja rada do sceptyków spróbujcie a się przekonacie. Profilaktyka jest tańsza niż leczenie w szpitalu i stres z tym związany.


Zenobia Kamińska (74 lat) – Lipno

Moja przygoda z Alveo. Lipno 21.02.03r Alveo zaczęłam brać od 05 stycznia. W trzecim dniu zażywania preparatu mogłam się położyć na wznak i mogłam spać. Wcześniej nie mogłam spać, brałam tabletki nasenne. Później poczułam w kolanach mrowienie i jak gdyby coś się zsuwało, spływało. Stawy kolanowe w dotyku miałam twarde i bolące a teraz są miękkie nie bolą. Podczas leżenia nie mogłam obrócić się, poruszać bez bólu nogami. Żeby wstać z łóżka pomagałam sobie rękami przesunąć nogi na podłoże. Stopy teraz są ciepłe , nie muszę zakładać skarpet, czuję że są moje nogi. Cierpiałam na reumatyzm od 30 lat, leczyłam się na gościec, jeździłam do sanatorium. Stawy są powykręcane /kolana, dłonie, stopy/, obrzęknięte i bolące. Podnieść się z łóżka musiałam podeprzeć się kulą. Codziennie przy pomocy kul od 15 lat. Od chwili kiedy piję Alveo nie zażywam żadnych leków. Nogi przestały puchnąć, ręce-zeszły opuchlizny. Lewa ręka drętwiała i nie pozwalała mi spać/ musiałam w nocy masować, przekładać z miejsca na miejsce/. Teraz nie mam takich dolegliwości. Przepuklina ogromna pachwinowa była twarda, wielkości główki dziecka. Teraz jest miękka, bez bólu wraca się. Pozwala mi na tym boku spać, nie mam żadnych bóli /nie piecze, boli, kłuje/.Taka byłam chora, obolała. Teraz jestem radosna nawet nie mam skąd łez brać. Bardzo się cieszę i radzę wszystkim, żeby brali ten preparat. Mam chory woreczek żółciowy 2 zwoje kamieni do operacji/. Zjadłam smażone skwarki z boczku i nie czułam się wzdęta, żadnego bólu. W pewnym momencie zorientowałam się, że dostanę ataku, zrobiło mi się gorąco ale nic się nie działo, poszłam wieczorem szczęśliwa i zadowolona spać. Piłam bardzo dużo wody. Parę minut po skwarkowej uczcie przyszła pielęgniarka zmierzyć poziom cukru we krwi. Wynik wskazywał 137. Mój poziom cukru jest w granicach 200. Pielęgniarka powiedziała, że gdybym nie jadła poziom cukru mógłby być około 100. Ciśnienie 180-200/100 a teraz bez leków mierzę i mam 140.80. Serce mam często spuchnięte i w pozycji leżącej. Zawsze było mi duszno, niedobrze, gniotło mnie w piersiach. Teraz tego nie odczuwam, jest mi lżej i lekko na piersiach, inaczej. Jestem z tego zadowolona. W piąty dzień brania preparatu w okolicy serca poczułam takie ugniatanie jak gdyby coś się przesuwało, przepychało w stronę lewego ramienia. Powtarzało się to co rusz przez trzy dni. Teraz ustąpiło. Leżę sobie na lewym boku podczas snu a nie mogłam przez całe swoje dorosłe życie. Chce mi się żyć, uczę się znowu tańczyć, nie myślę o śmierci. Od 14 grypa do 21, którą przeszłam bez tabletek, bez temperatury. Znikła mi wrażliwość alergiczna na dym papierosowy palaczy. Boli mnie jeszcze trochę krzyż


Stefan Wojtecki – Kraków

Miałem problemy ranne z oddychaniem, nie mogłem złapać normalnego oddechu. Gdy zacząłem pić ALVEO MINT 1 raz dziennie rano po przebudzeniu po tygodniu były pierwsze zmiany z łatwiejszym oddechem. Po 1 miesiącu zmiany były wyraźne. Skończyły się kłopoty z rannym oddychaniem. Przedtem miałem częste przeziębienia, zaburzenia żołądkowe, zmęczenie. Na razie zrobiłem przerwę bo ustąpiły wszystkie dolegliwości, ale zamierzam powtarzać picie ALVEO profilaktycznie co najmniej trzy miesiące 1 butelkę. Od roku preparat ALVEO pije wielu moich znajomych i rodzina. Wszyscy są zadowoleni. Nie było u nikogo skutków ubocznych. Natomiast u wszystkich w różnych przypadkach nastąpiła zmiana na lepsze.


Jolanta Bednarkiewicz – Piła

W styczniu 2002 stwierdzono u mnie owrzodzenie żołądka i dwunastnicy. Kuracja trwała do lipca po dwie dawki ALVEO dziennie. W lipcu po kolejnych badaniach okazało się, że wszystko jest w normie. Ustąpiły również kłopoty ze zbyt niskim ciśnieniem. Moja 11 letnia córka przestała mieć problemy z przeziębieniami, które cyklicznie się powtarzały. Teściowa po wielu latach cierpienia na nadciśnienie tętnicze po 3 miesiącach kuracji ALVEO odstąpiła od leków na nadciśnienie. U mojej mamy ustąpiły kłopoty z krążeniem. Mąż, który miał kłopoty żołądkowe i emocjonalne spowodowane silnym, długotrwałym stresem „kłopoty w prowadzonym biznesie” jest bardzo zadowolony, gdyż zmienił mu się komfort życia. Skończyły się dolegliwości, jest spokojniejszy, bardziej radosny.


Lidia Sekuła (62 lat) – Warszawa

Od lat cierpiałam na problemy z układem pokarmowym. Szczególnie dokuczały mi dolegliwości pęcherzyka żółciowego, mogłam jeść tylko potrawy przygotowane „na parze”. Kiedy piję ALVEO nie żadnych dolegliwości, mogę wszystko jeść, włącznie z potrawami smażonymi. Mam świetne samopoczucie, dużo energii do życia. Polecam ALVEO każdemu.


Alina Sekuła – Rybnik

Od 6 miesięcy całą rodziną systematycznie pijemy ALVEO – moja rodzina składa się ze mnie, męża i 2 córek -11 i 16 lat. Dzięki ALVEO znacznie poprawiło się samopoczucie całej mojej rodziny i ustąpiło wiele dolegliwości. Trudno jest mi wymieniać wszystkie, min.: młodsza córka całkowicie przestała cierpieć na chorobę lokomocyjną. Wcześniej była bardzo wrażliwa, było to bardzo uciążliwe i niewiele pomagały dostępne na rynku środki. Bardzo poprawił się stan jej włosów – zaczynałam się już martwić, wypadały, były bardzo cienkie i rzadkie. Mnie w znacznym stopniu ustąpiły migrenowe bóle głowy. Były częste, bardzo silne, odbierały mi całą radość życia. Minęła mi apatia, senność, ciągłe poczucie zmęczenia. Rano wstaję wyspana i pełna energii do życia. To cudowne uczucie. Obserwuję ogólne polepszenie się stanu zdrowia całej mojej rodziny, bardzo poprawiła się odporność na choroby. Kiedy pijemy ALVEO wszyscy czujemy się lepiej.


Mirosława Paszkiewicz (70 lat) – Warszawa

Od kilkudziesięciu lat choruję na cukrzycę insulinozależną i nadciśnienie tętnicze. Codziennie rano mierzę sobie poziom cukru we krwi i ciśnienie. Kiedy piję ALVEO poziom cukru stabilizuje się „nie skacze” i obniża się znacznie z poziomu 120-150 jednostek na poniżej 100. Również obniża się i stabilizuje się poziom ciśnienia 145/85 z e 150-160. Odczuwam znaczne polepszenie samopoczucia, lepiej śpię, mam więcej energii.


Ryszard Jakowczuk - Wrocław

Od wielu miesięcy cierpiałem na dolegliwości ze strony układu pokarmowego, tzn. wymioty, bóle żołądkowo-jelitowe, biegunki, oraz częste zachorowania na infekcje górnych dróg oddechowych. Gdy zacząłem używać ALVEO po 6-ciu tygodniach stwierdziłem wyraźną poprawę , tzn. ani razu nie zachorowałem ani na zapalenie oskrzeli, ani zapalenie zatok. Jak również ustały bóle żołądkowe i jelit. Czuję się świetnie, skończyłem pić 3-cią butelkę. Postanowiłem jeszcze profilaktycznie wypić 2 butelki, potem zrobić trzymiesięczną przerwę i zacznę ponownie.